niedziela, 29 czerwca 2014

Rozdział II Las

-Gdzie idziesz ?- Spytał się Daniel.
-Do lasu.- Odparła Anastazja.
-Zostań.
-Jeśli zostanę obudzimy się rano z pustymi brzuchami, nie chce żebyśmy głodowali.
-Zaśpiewasz mi tą piosenkę, którą tata śpiewał zanim chodził do lasu ?
-Dobrze, ale pójdziesz spać.
Daniel zakopał się pod kołdrą, jego siostra siadła obok niego. Przytuliła go i zaczęła śpiewać :

Tam gdzie smok lata
Tam gdzie wilk wyje
Swe miejsce odnajdziesz
Drogie me dziecię
Tam jest kraina
Tam rośnie stokrotka
Tam nie ma strachu

I choć jest tak daleka
Zawsze nam bliska
Kraina nieznana
Za oceanem schowana 
Przez nas do
Dziś szukana
Któż ją znajdzie ? 

A może poszukasz 
Gdzieś za oceanem
Gwiazd się spytasz
Coś im podśpiewasz 
Równie tak piękną
Jak ta piosenka


A kiedy ci wskażą  
Drogę szukaną 
Krainę odnajdziesz
Nie niszcz jej chciwością
Lecz miłością zasiej 
By i my mogli ją znaleźć 
Kochamy my cie 
Więc czekaj tam na nas
Słońce ty me

Zawsze usypiał przy tej piosence. Wymyślił ją ich ojciec. Nazwał ją ''Mapa do mojego świata''.  Był mądrym człowiekiem, jednak od pewnego momentu obsesyjnie zaczął szukać innych krain. Przecież Farelis jest jedyną krainą, która pozostała po Zaćmieniu. Gdzie indziej jest tylko ocean. Ale on wierzył,że gdzieś tam jest inny świat. Dążył też do tego by ludzie znów zaufali smokom. Zbytnio podobało się to Imperatorowi, ale póki nie dochodziło do buntu ''biedak mógł sobie krzyczeć te bzdety''. Ludzie bardzo szanowali ojca Anastazji. Służył w armii, raz nawet uratował trójkę dzieci z pożaru. Dostał order, został bohaterem. Gdyby tylko wtedy nie zgłosił się,że zabije smoka...
Daniel już spał. Anastazja wymknęła się. Wieczorami zawsze jest zimno, a w lesie jeszcze bardziej. Ale las nie jest gorszy, gorsi są strażnicy. Ktoś doniósł Kapitanowi Straży,że ludzie polują by przeżyć, więc co chwilę patrolują wioskę. Nie wchodzą do lasu bo to po prostu tchórze. Tego wieczoru musiała odbyć się jakaś uczta, nie ma nikogo.
W lesie jak to zawsze jest cicho. Wszędzie tylko drzewa. Żyje tu niewiele zwierząt, głównie tylko ptaki, jelenie i węże. Te ''piękniejsze okazy'' takie jak bażanty, daniele lądują jedynie na królewski stół, nikt nie ma prawa ich jeść, a co dopiero na nie polować. Anastazja jednak często na nie polowała, są najsmaczniejsze i bardzo pożywne. Sam ojciec uczył ją jak strzelać z łuku i być dyskretnym. Spostrzegła po chwili jelenia, dziwne było,że był on niebieski. Już miała strzelić z łuku i pozbawić go życia gdy coś ją zatrzymało. Stała długo bez ruchu. Nagle niebieski jeleń podbiegł do niej i położył przed nią dziennik. Wnet go rozpoznała. Należał do jej ojca. Jeleń zniknął. Mimo tego,że odnalazła jedyną pamiątkę po ojcu to i tak wróci z pustymi rękami. Kiedy zwróciła ku domu zobaczyła pięć martwych królików. Była w niebie. Spakowała je do torby, którą zawsze zabierała. Nastał świt. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz